Dni życia i wolności Polaków i Polonii

W dniach 13 i 14.08.2022 roku odbyły się w Oświęcimiu kolejny raz Dni dla Życia Polonii i Polaków organizowane przez Witolda Gadowskiego.

Pierwszego dnia swoją prelekcję wygłosił znakomity filozof ks. prof.Tadeusz Guz o ideologiach, które doprowadziły do Auschwitz. Okazuje się, że tamte obłędne ideologie nie różnią się od tych dzisiejszych: wszystkie chcą zabrać ludziom wolność, wolną wolę i stworzyć ,,Nowy Wspaniały Świat”. Wtedy lewackie ideologie doprowadziły ludzkość do obozów koncentracyjnych a te dzisiejsze doprowadzają do dobrowolnego zrzekania się wolności przez społeczeństwa ( bo przecież „moje bezpieczeństwo jest ważniejsze od twojej wolności”) a być może już niebawem to pozbawienia własności prywatnej (po co ci człowieku własność – mieszkanie można wynająć, samochód można wynająć…) Pamiętajmy – wolność, wolną wolę, ziemię, wodę i powietrze dał nam Pan Bóg i nikt nie ma prawa tego nam zabrać (reglamentować) w imię swoich utopijnych wizji.

Witold Gadowski, który miał kolejny wykład mówił między innymi o wielkim podziale Polaków. Polska jest przecież jedna a komuś zależy żebyśmy byli: zwolennikami PIS-u lub Platformy, polskimi patriotami lub ,,europejczykami”, ,,foliarzami” lub ,,covidianami”. A ostatnio doszedł kolejny podział naszego narodu: na tych którzy każą bezwarunkowo pomagać Ukrainie rojąc o wspólnym kraju (UKRAPOLIN) i na tych, którzy uważają, że owszem trzeba pomagać ale nie zapominając o własnym interesie narodowym.

Ale najważniejszy był dzień kolejny 14.08, bo tego dnia w 1941 roku został zamordowany w Auschwitz męczennik Maksymilian Kolbe. W tym roku Marsz nie dostał pozwolenia na wejście kolumną do obozu. W poprzednich latach pan Gadowski prowadził ciężkie boje z przedstawicielami dyrekcji Obozu Koncentracyjnego (na przykład czy można wejść na teren z flagami biało-czerwonymi, czy flagi mogą mieć drzewce i tym podobne, upokarzające Polaków wymysły) Dyrektor Obozu pan Cywiński nie zniżył się do tego żeby odpowiedzieć na pismo pana Witolda (taki WIELKI urzędnik żyjący z naszych pieniędzy nie będzie przecież rozmawiał z motłochem – musi mieć silne plecy skoro przez tyle lat mimo zdumiewających posunięć jest nieodwoływalny). Cała nasza grupa licząca ponad 800 osób weszła na teren obozu bez ,,łaski” pana dyrektora z biało-czerwonymi flagami na drzewcach, a tam o godzinie 10.30 odbyła się uroczysta Msza Św. w hołdzie Maksymilianowi Kolbe.

Tu krótkie przypomnienie kim był nasz wielki rodak. Urodził się w 1894 roku i był franciszkaninem, osobą doskonale wykształconą, erudytą prowadzącym misję w Japonii (wydawał pisma katolickie w języku japońskim!). 28 maja 1941 roku został zasłany do obozu koncentracyjnego w Auschwitz (Oświęcim został wcześniej wcielony do III Rzeszy, więc ktoś kto twierdzi, że Oświęcim był ,,polskim obozem zagłady” jest zwykłym cynicznym kłamcą). Pod koniec lipca 1941 roku jednemu z więźniów udało się uciec więc Niemcy postanowili w ramach zastraszenia zamordować (poprzez śmierć głodową!) 10 osadzonych. Zrobiono apel… Przedstawiciel ,,wyższej kultury” i ,,rasy panów” przechodził koło więźniów i pokazywał palcem: ty, ty i ty. Wyszło 9 i stanęło w ciszy na dziedzińcu a ostatni wyznaczony 10 załamał się (nie oceniajmy tego bo my nigdy nie byliśmy w takiej sytuacji!!), płakał i błagał o litość. Wtedy doszło do sytuacji, która nigdy nie miała miejsca w żadnym obozie koncentracyjnym. Żeby ratować godność człowieka wystąpił z szeregu Maksymilian Kolbe i ofiarował swoje życie za tego dziesiątego! Dlaczego pytali Niemcy? Bo on ma rodzinę a ja jestem księdzem katolickim. W bunkrze modlono się i śpiewano pieśni religijne co doprowadzało do furii SS-manów. Skonało po kolei 9 więźniów tylko on jeszcze żył… Po 17 dniach bez jedzenia i wody Maksymilian Kolbe został dobity zastrzykiem fenolu.