„Tytus zlustrowany” Henryk J.Chmielewski Papcio Chmiel

ŻYWOT CZŁOWIEKA ZMAŁPIONEGO

Papcio Chmiel – emeryci, ludzie w sile wieku i dzieciaki – wszyscy go znamy i każdy o nim słyszał, bo każdy w pewnym okresie życia spotkał na swojej drodze „Tytusa, Romka i A’tomka”. Pan Henryk jest na polskim rynku prekursorem „klasycznego komiksu”. Zanim powstał ten komiks to Papcio ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie (jest on Warszawiakiem urodzonym w domu gdzie stoi dzisiejszy … Barbakan!)w której dochodziło do „komicznych” sytuacji. Jeden z jego kolegów nie opatrznie przyniósł książkę Wańkowicza pt.”Bitwa o Monte Casino” za co został zrugany przez wykładowcę:

– Nie wolno przynosić do pracowni książek wydanych za granicą na zachodzie!

Jeden ze studentów przytomnie wtedy zapytał:

– A te wydane za granicą na wschodzie wolno? Odpowiedzi nie otrzymał …

Pan Henryk już na początku swojej książki zaznaczył, że ożenił się z kobietą bo nastały takie czasy, że lepiej uprzedzić przyjaciół z jaką płcią bierze się ślub. A jak narodził się sławny Tytus? Król przypadek znów pokazał swoją moc – Papcio Chmiel siedział nad deską kreślarską i niechcący potrącił butelkę z czarnym tuszem który wylał się na podłogę. Nasz artysta zaczął kląć a tu raptem plama ułożyła się w głowę przyszłej sławnej małpy. W ten sposób narodziło się:

MINISTRSTWO HUMORU

STUDIO PAPCIA CHMIELA

Dzieci wprowadzać tylko na smyczy

Ale zanim małpa mogła się ukazać w prasie to musiało zgasnąć „nieśmiertelne słoneczko” (STALIN) i nastąpić tzw. odwilż. Dopiero w roku 1957 mogła się ukazać historia obrazkowa w prasie a miało to miejsce w „Świecie Młodych” 22 października. Czy myślicie drodzy czytelnicy, że w komunizmie komiks mógł ukazywać się bez cenzury? Pierwszym cenzorem był wydawca, który „sugerował” autorowi co ma być ukazane na obrazkach. Oto garść przykładowych wytycznych:

-Tytus ma czytać w łóżku „Świat Młodych” przykryty normalnym kocem, bo co to jest koc elektryczny? (w całym obozie socjalistycznym górującym przecież nad zachodem nikt o takim wynalazku jak koc elektryczny nie słyszał)

-W Tytusie wojskowym na rysunku lufa czołgu po wystrzale została pofalowana. Nie można ośmieszać Ludowego Wojska Polskiego. Nasze lufy nie odkształcają się po wystrzale!

-W księdze o podróżach do Ameryki nasi harcerze powinni koniecznie poskromić „kowboja-nazistę” który prześladuje czarnego chłopca i koniecznie odwiedzić Kubę, wyspę Fidela Castro.

Tych rzeczy było tak wiele, że zdenerwowany Pan Henryk odpisał „Zadaniem książeczek jest dostarczenie dzieciom rozrywki, uśmiechu, humoru których brak w naszym życiu. M a ł p a nie będzie zajmowała się tematami, których miejsce jest w prasie młodzieżowej”.

Jednocześnie dzięki pracy w „Świecie Młodych” i swoim komiksom Papcio Chmiel zwiedził cały świat który dla zwykłych mieszkańców PRL-u był niedostępny. A gdzie przeżył największe zaskoczenie? Nie w Afryce, czy Ameryce ale w Hamburgu, który w 24 lata po II Wojnie Światowej był luksusową metropolią z bogatymi sklepami i tysiącami nowoczesnych samochodów na ulicach. A więc tak wyglądają Niemcy które rozpętały piekło wojenne pomyślał gorzko Pacio? Jednocześnie Pan Henryk jako były Powstaniec Warszawski jest dozgonnie wdzięczny Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu za inicjatywę w utworzeniu Muzeum Powstania Warszawskiego. Wzięcie udziału w uroczystości otwarcia tego muzeum było dla niego jednym z największych przeżyć w życiu.

A komiksy z „Tytusem, Romkiem i A´tomkiem sprzedały się do dzisiaj w nakładzie ponad 10 milionów książeczek. Na podstawie tego komiksu produkowane są gry komputerowe, kasety CD, pierniki toruńskie, lizaki i figurki.

Tytus wiecznie żywy!

PS. Od ponad 60 lat Tytus de Zoo jest uczłowieczany przez harcerzy ale Tytusie, czy warto? Patrząc na zachowania niektórych człekokształtnych KOD-owców i działaczy LGBT porządny szympans spaliłby się ze wstydu tak postępując!

Hanryk J.Chmielewski Papcio Chmiel „Tytus zlustrowany”