KRÓTKA OPOWIEŚĆ
O WALDEMARZE ŁYSIAKU
KIM JEST WALDEMAR ŁYSIAK ?
Z wykształcenia jest architektem, historykiem sztuki i konserwatorem zabytków. Z zamiłowania jest pisarzem. Książek wydał ponad 60 (prawie każda była bestselerem). Fascynująca jest rozmaitość technik pisarskich i różnorodność podejmowanych tematów. Fascynujący jest niepowtarzalny, wspaniały styl jego książek. Łysiak doskonale porusza się po epoce napoleońskiej – jest największym polskim bonapartystą!! (Już jako młody człowiek wygrał „Wielką Grę” z tematyki napoleońskiej !) Genialnie pisze o malarstwie. Pisze również doskonałe powieści historyczne i wspólczesne, jednocześnie jest przewybornym felietonistą i komentatorem spraw bieżących. Waldemar Łysiak jest konserwatystą i zadeklarowanym antykomunistą który, jeżeli trzeba to i nie oszczędza prawej strony. Z tego powodu jest pisarzem „zamilczanym” i omijanym przez tzw. zawodowych krytyków.
W tym roku mija mój prywatny jubileusz – 30 lat z twórczością Łysiaka. Pierwszą książką były „Wyspy zaczarowane” – jej 19 rozdziałów jest zadziwiającą opowieścią o Italii. Zostałem wtedy „zaczarowany” opowieściami o rumakach LIZYPA, o katedrze ORIVIETO, o św. Franciszku i Monte Cassino. Książkę kończył rozdział o tajemniczej dłoni z nożem na obrazie LEONARDA „Ostatnia Wieczerza”. Magia zadziałała i jestem dozgonnym wielbicielem twórczości Łysiaka. Wiele jego książek przechodziło zadziwiające przygody np.:
– „Cesarski poker” – jest to jedyna książka przeciwko której w czasach PRL-u KREML oficjalnie poprzez MSZ zaprotestował i domagał się wycofania tej książki z dystrybucji. Dlaczego? Bo Łysiak napisał prawde o SUWOROWIE i armii carskiej.
– „Dobry” – rękopis „DOBREGO” i Wszystkie związane z nim notatki zostały wykradzione z domu pisarza. Dopiero po kilku latach autor odkupił ksero własnej książki i mógł ją upublicznić.
– „Malarstwo Białego Człowieka” to arcydzieło chaciało zakupić „na pniu” jedno z zachodnich wydawnictw pod warunkiem, ze Łysiak zmieni ten „rasistowski” tytuł.
Wszystkie książki Łysiaka mam z autografami i dedykacjami – jest to wielki wyczyn. Pisarz nie spotyka się czytelnikami, bo jak sam mówi „Łysiak jest do czyatnia a nie do oglądania”.
W mojej kolekcji mam również artykuły Łysiaka – pierwsze z nich ukazały się już w 1969 roku – niektóre to prawdziwe „białe kruki”, zdobywałem je z wielkim trudem. Moja pasja została doceniona – zostałem mianowany przez Mistrza „Czytelnikiem nr 1” ( na co mam stosowne papiery – patrz foto!)
P.S. Czekam na kolejne książki Waldemara Łysiaka WIELKIEGO PISARZA i KRÓLA POLSKICH BIBLIOFILÓW o czym być może jeszcze napiszę.


