Paryż – d´Orsay i … NAPOLEON

Jednak wróciłem na szlak wakacyjnych podróży wszak „wędrówką życie jest człowieka”

Kolejny raz jestem w Paryżu, mieszkam w spokojnym i pięknym Katolickim Domu Studenta im. Jana Pawła II który znajduje się przy ulicy… Lenina! Piękny mariaż „wody święconej” i „wody ognistej”. Swoisty symbol dzisiejszego Paryża.

Jestem tutaj z córką Agatą gdyż zapragnęła mnie zaprowadzić do muzeum które znajduje się na dworcu. Na dworcu ? A cóż to za muzeum? d´Orsay – to najsławniejsza galeria sztuki XIX-wiecznej a zwłaszcza obrazów wielkich impresjonistów. Jest to muzeum w sam raz do wakacyjnego zwiedzania. Impresjonizm bowiem to zmysłowość i zatrzymane w czasie ulotne chwile. Tutaj nie należy doszukiwać się ukrytych znaczeń pt. „co artysta miał na myśli i co przed nami zaszyfrował” Obrazy znaczą to co widzimy: tancerka jest od tańczenia, alkohol jest do picia a goła baba jest do…

Kolejny raz zapraszam do podziwiania tym razem XIX-wiecznych artystów. A są tu obrazy Maneta, Moneta, Gauguina, Renoira, van Gogha i wielu innych tuzów tamtej doby.

Kogo by tu wybrać na pierwszy ogień? Oczywiście autoportret samego Vincenta van Gogha. Artysta namalował go w 1889r. gdy miał 36 lat. Ten wielki wizjoner i dziwak w ciągu swojego dramatycznego życia sprzedał tylko jeden obraz! Ciągle borykał się z biedą i niezrozumieniem a dzisiaj jest uznawany za najbardziej rozpoznawalnego artystę na świecie (każdy pacykarz i grafoman pociesza się, że zostanie odkryty i doceniony po swojej śmierci).

A teraz jedno z płócien Clauda Moneta z cyklu „Lilie wodne w stawie” Malarz był zafascynowany wodą – jej fakturą i połyskiem oraz różnorodnością barw tego samego obiektu o różnych porach dnia i roku. Przykładem tego jest obraz malowany wielokrotnie przez Moneta.

Kolejny gigant impresjonizmu to Edgar Degas . W sowim środowisku był osobą nietypową ponieważ pochodził z bardzo bogatej rodziny. Nie musiał obawiać się biedy i dlatego mógł bez reszty poświęcić się swojej pasji ( każdy by tak chciał). Artysta był zafascynowany baletem i ruchem. Motyw tancerek powielał na swoich obrazach wielokrotnie ale rzadko był zadowolony z uzyskanego efektu i najchętniej przerabiałby swoje dzieła bez końca. Degas nie był typowym impresjonistą, nie lubił malować w plenerze. Wszystkie (!) jego pejzaże zostały wykonane w pracowni! Impresjoniści studiowali naturalne oświetlenie a on był pod wrażeniem scenicznych reflektorów. Przepięknym przykładem jego „obsesji” jest obraz z cyklu „Tancerki. Balet na scenie” Ten wielki artysta był też wielkim samotnikiem, uważał że „artysta musi trwa w odosobnieniu, jego prywatne życie powinno być zupełnie nieznane” Ech piękne to były czasy.

Autor w Pałacu Inwalidów przy grobie Napoleona

Człowiek nie żyje samymi impresjami więc po wyjściu z tego uroczego muzeum udaję się piechotą -bo to bardzo blisko – do Pałacu Inwalidów w którym jest teraz muzeum francuskiej wojskowości. Czego tutaj nie ma! Karabiny, muszkiety, rapiery, szable, bagnety, pistolety i wszystkie przyrządy do pozbawienia żywota bliźniego swego. Ale przede wszystkim to tutaj jest pochowany sam NAPOLEON BONAPARTE! Trumna znajduje się w okrągłej monumentalnej krypcie. Sarkofag jest wykonany z czerwonego porfiru. „Bóg wojny” na św. Helenie zajmował się ogrodnictwem ale umierał jak wódz! Nieprzytomny przywoływał swoich wielkich żołnierzy:

– Desaix! Massena! Musimy zwyciężyć!

A gdy już umarł oficer brytyjski (!) powiedział do swojego synka

– Przypatrz mu się dobrze, to największy człowiek świata!