Warszawa – jest takie miejsce w sercu Polski

Mały Powstaniec

Jest takie miejsce w sercu Polski

Jerzy Narbutt :

Naród , który, nie posiada dość sił, by wywalczyć sobie wolność i by wywalczyć sobie suwerenność musi znaleźć w sobie tyle siły, by przynajmniej przypomnieć światu o swoim p r a w i e do wolności”

Jak wyglądał zwyczajny dzień w okupowanej Warszawie? A bardzo zwyczajnie. Nikt, kto wychodził z własnego domu nie miał pewności że do niego wróci. Każdego dnia były łapanki, wywózki na roboty do Niemiec, obozów koncentracyjnych i wiele innych ciekawych „atrakcji” z masowymi rozstrzelaniami naszych rodaków. I tak dzień po dniu. Jak długo można żyć w upodleniu, poniżeniu i w ciągłym strachu o życie?

Czy gdyby nie było powstania to Warszawa miała szansę przetrwać jak np. Kraków? Tego nie wiemy, może by było jeszcze gorzej. Przecież władze niemieckie zarządziły 27 lipca 1944r. by następnego dnia stawiło się sto tysięcy mieszkańców Warszawy do robót fortyfikacyjnych . Tu miała się odbyć generalna bitwa między Niemcami i Rosjanami. A poza tym uprzejmie przypominam że większość zniszczeń lewobrzeżnej Warszawy nastąpiło po Powstaniu. Palono i burzono dom po domu niemalże do wyzwolenia Warszawy 17 stycznia 1945 roku. Robiła to ”rasa panów”

Czy ludność cywilna ocaliłaby swoje życie? Tego też nie wiemy ale jedno należy mocno podkreślić: w ciągu kilku sierpniowych dni na warszawskiej Woli gdzie praktycznie nie było działań powstańczych wymordowano kilkadziesiąt tysięcy kobiet, mężczyzn i dzieci. Nie zrobili tego kosmici o egzotycznej nazwie”naziści” tylko N I E M C Y!!

Jest to jedna z największych niemieckich zbrodni popełnionych w czasie II Wojny Światowej. Winnych nigdy nie ukarano. Najgorsze, że wiedza o tej rzezi jest słabo znana w Polsce i w samej Warszawie. Ta wiedza zaczęła się przebijać do ogólnej świadomości dopiero dzięki Muzeum Powstania Warszawskiego. Muzeum to zostało utworzone dzięki determinacji ówczesnego Prezydenta Warszawy śp. Lecha Kaczyńskiego. Bo przecież skandalem było, że ta dramatyczna 63-dniowa walka nie miała swojego miejsca pamięci. Muzeum zostało otwarte w 60 rocznicę tego wydarzenia. Jest to placówka wyjątkowa i to nie dlatego, że jest super nowoczesna, (a jest!) ale dlatego, że daje nam pogląd na to co się działo dzień po dniu w poszczególnych dzielnicach Warszawy. To tutaj można posłuchać autentycznych wspomnień powstańców i naocznych świadków. Zobaczyć jak wyglądały kanały którymi poruszali się powstańcy. Są tu setki zdjęć powstańczej Warszawy, przedmioty które stały się relikwiami np. różańce z nadłamanym krzyżykiem, rzeczy osobiste łączniczek którym nie udało się wyjść z kanałów: hełmy, dokumenty, broń i mapy tras kanałowych. Jedną z najcenniejszych pamiątek jest biało-czerwona opaska dowódcy Powstania Antoniego Chruściela ps. Monter .

Mottem całej ekspozycji są słowa Jana Stanisława Jankowskiego : „Chcieliśmy być wolni i wolność sobie zawdzięczać”.

To miejsce powinien odwiedzić każdy Polak żeby odczuć chwałę i grozę tamtych strasznych dni.

PS. Jest koniec kwietnia 2010 roku, stoję przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu wśród modlących się ludzi. Otaczają nas hordy młodych i agresywnych „Warszawiaków”. Rozrywają pluszowe kaczki i krzyczą „jeszcze jeden”. Czy te bydlęta to moi rodacy?

Był taki czas kiedy młodzi Warszawiacy uczyli się patriotyzmu a dzisiaj uczy się ich relatywizmu i onanizmu.

QUO VADIS WARSZAWO ?