Jedyną wieczną rzeczą jaką znam jest wieczne pióro. Wszystko się kiedyś kończy, nawet wakacje. Ale te wakacje zakończymy czymś wyjątkowym – „PERŁĄ ADRIATYKU”.
Dzisiaj jesteśmy w boskiej Wenecji!!
W dobie internetu wszystko spowszedniało ale jak już dopływałem z Punta Sabbioni do celu i już z daleka było widać Pałac Dożów i Campanile to coś takiego chwyciło mnie za gardło …
Według Napoleona Plac Św. MARKA to najpiękniejszy salon Europy, więc żeby zobaczyć go w całej okazałości postanowiłem się wdrapać na Dzwonnicę Św. Marka (Campanile). I tu spotkało mnie wielkie zaskoczenie – w środku jest winda która w kilka sekund dowozi nas na szczyt z którego można podziwiać całą panoramę miasta. Wieża ta ma prawie 100 m wysokości! (niestety nie jest oryginalna, została zrekonstruowana w 1903r.)
Obok tej wieży mamy Bazylikę Św. Marka na której osadzone są cztery pozłacane rumaki. Ich pochodzenie nie jest jasne – są dziełem starożytnych Greków lub Rzymian. Jedno jest pewne, do Wenecji zostały przywiezione z Konstantynopola w 1206r.
Sama bazylika jest uznawana za najpiękniejsze dzieło architektury bizantyjskiej. Ciekawostka historyczna: Napoleon Bonaparte po zdobyciu Wenecji „zabrał” ze sobą owe konie i ustawił je w Paryżu na Łuku Triumfalnym gdzie „mieszkały” aż do roku 1815 i wróciły do Wenecji.

„Wniebowzięcie”/Tycjan 
„Procesja na Placu Św.Marka”/Gantile Bellini 
„Niedowierzanie Św.Tomasza i Św. Magnusa Biskupa Oderzo”
To miasto w swoich przepięknych wnętrzach ma też arcydzieła malarskie klasy światowej. Udajemy się do Galleria dell’Accademia, ale po drodze mamy olbrzymi gotycki kościół Franciszkanów FRARI, a w środku obraz samego Tycjana pt. „Wniebowzięcie”. Tycjan słynął z mistrzowskiego operowania kolorem i można to dokładnie obejrzeć na tym gigantycznym obrazie. A po tym cudownym przerywniku wkraczamy do muzeum. Galeria ta nie jest zbyt duża więc łatwo ogarnąć arcydzieła, które się tutaj znajdują (czasami wielkie muzea budzą przesyt…) W tych przepięknych wnętrzach wypatrzyłem niesamowite malowidło weneckiego malarza Gentile Belliniego pt. „Procesja na Placu Św. Marka” Na tym obrazie ukazana jest procesja z 1444r. w dniu Św. Marka patrona miasta. Proszę zwrócić uwagę na dół obrazu gdzie na pierwszym planie za relikwiami Krzyża klęczy w czerwonych szatach kupiec Salis. Poprzedniego dnia jego syn miał wypadek i doznał pęknięcia czaszki, ojciec modlił się żarliwie o zdrowie syna i został wysłuchany. Jednocześnie ten obraz jest nieocenionym źródłem wiedzy o wyglądzie Wenecji w XV wieku. Kolejny obraz o którym chciałbym opowiedzieć to „Niedowierzanie Św. Tomasza i Św. Magnusa Biskupa Oderzo” Giambattista Cima z Conegliano Olej i tempera na desce, ok. 1505 r. . Trudno wartościować apostołów ale taki Św. Piotr to trzykrotnie zaparł się swojego Mistrza. A Św. Tomasz chciał się namacalnie przekonać, że Jezus naprawdę zmartwychwstał. Na tym obrazie pokazany jest moment jak Chrystus chwycił rękę Św. Tomasza i przykłada ją do swojego boku. Tomasz (niewierny) uwierzył i powiedział „Pan mój i Bóg mój”. Obcowanie z wielką sztuką jest Boskie…

A na zakończenie jeden z najbardziej rozpoznawalnych mostów w Wenecji – Most Westchnień. Most łączy Pałac Dożów z budynkiem więzienia. To tutaj skazańcy po raz ostatni widzieli wolność i szli gnić do lochów. A dzisiaj Pan Skazaniec musi mieć siłownię i odpowiedni metraż bo inaczej „zapoda” do Strasburga.!!!
PS
A za 10 miesięcy znów będą wakacje!


