„TERAZ`44 HISTORIE” Marcin Dziedzic, Michał Wójcik

„Jeśli zapomnę o Nich – ty Boże na Niebie zapomnij o mnie” A.Mickiewicz

1 sierpień to dzień dla mnie szczególny. Zawsze staram się być wtedy w sercu Polski – Warszawie!

Literatura dotycząca Powstania Warszawskiego jest ogromna co powinno cieszyć każdego Polaka, że pamięć o tym heroicznym zrywie jest ciągle żywa. Zanim przejdę do omawiania dzisiejszej lektury krótki zarys historyczny jak wyglądała sytuacja Polski a zwłaszcza Warszawy do 1944 roku. W wyniku napaści na nasz kraj w 1939 Niemiec i Zwiąsku Sowieckiego (i nie wywiązania się z traktatów naszych „sojuszników”) zostaliśmy pokonani i zaczęła się okupacja przekraczająca swym okrucieństwem wszysko czego Polacy doświadczyli w minionych stuleciach. Już od pierwszych dni okupanci prowadzą politykę eksterminacji naszego narodu: wysiedlenia, deportacje, uliczne „łapanki”, zbiorowe egzekucje, rekwizycje mienia a za najbłahsze przewinienia można było trafić do obozu koncentracyjnego lub być rozstrzelanym! Jak długo można żyć w ciągłym strachu i poniewierce? Nie starajmy się dzisiejszą miarą oceniać Powstania czy było słuszne czy nie, bo trzeba znać cały kontekst historyczny i polityczny ówczesnego położenia Polski. Na przykład już w maju 1944 roku sowieckie samoloty zrzuciły nad Warszawą ulotki wzywające do walki zbrojnej co wywołało wielkie zaniepokojenie wśród przywódców naszego Państwa Podziemnego, że sowieci będą próbowali wprowadzić rękami swoich komunistycznych sługusów chaos i zamieszki. Nie wiedomo też czy Warszawa i Warszawiacy by ocaleli bo przecież to tu Niemcy zaplanowali generalną bitwę z sowietami…

A teraz czas na nietypowe spotkanie z Powstaniem. Są to 44 opowieści o ludziach i zdarzeniach, które są przeplatane niesamowitym zdjęciami- kolarzami. Na jednej fotografii widzimy dzisiejszych przechodniów i Powstańców z karabinami, młodego żołnierza na barykadzie przy Mokotowskiej i dziewczynę na rowerze a w tle jest Teatr Wspólczesny. Te fotografie doskonale przybliżają grozę tamtych dni (zdjęcia wspólczesne były robione tylko w sierpniu i wrześniu żeby jak najwierniej połączyć je z tymi powstańczymi) ale jak zwykle najważniejsze są opowieści powstańcze; te ziejące grozą, heroizmem a czasami komizmem i wielką radością.

W muzeum Powstania Warszawskiego znajduje się niezwykły eksponat – biała furażerka. Niby zwykłe nakrycie głowy ale należała ona do sławnego cichociemnego Stanisław Jankowskiego „Agatona”. To nakrycie głowy powstało wiele lat przed wybuchem wojny i przynosiło szczęście przez 63 dni walk „Agatonowi”. W Powstaniu walczyło również wielu cudzoziemców nie mówiących po polsku. Byli to bardzo często oswobodzeni jeńcy czy też dezerterzy z jednostek niemieckich. Jeden z tych cudzoziemców Francuz który oznaczał się niesamowitą brawurą wyzwał na pojedynek na pistolety Niemca. Do tego niecodziennego zdarzenia doszło na dolnym Mokotowie. Panowie staneli na przeciwko siebie i oddali po kilka strzałów, a że strzelali z odległośći około 100 metrów nikomu nic się nie stało.

Rzeź Woli to jedno z najtragiczniejszych wydarzeń powstańczych. „Rasa panów” już w pierwszych dniach sierpnia dokonała planowanej eksterminacji ludności cywilnej. Wymordowano w tej dzielnicy w ciągu kilku dni ponad 40.000 osób – kobiet, mężczyzn i dzieci tylko za to, że byli Polakami. Generał SS Heinz Reinefarth, który dopuścił się tego niebywałego barbarzyństwa był po wojnie prawnikiem, politykiem a nawet burmistrzem na wyspie Sylt. Dziennikarzowi pytającemu o jego samopoczucie odpowiedział: „Mam dobry sen i nie oblewa mnie zimny pot, mam dobry apetyt i czuję się dobrze…” Bezkarne, bezrefleksyjne niemieckie bydlęta…

PS. Jest 1 sierpień 2021 przed Pomnikiem Powstańców Warszawskich dzieci śpiewają patriotyczne piosenki a grupa agresywnych KODziarzy próbuje zakłócić to piękne spotkanie. Bezkarne, bezrefleksyjne polskie bydlęta…

„TERAZ`44 HISTORIE” Marcin Dziedzic, Michał Wójcik – poleca Sławomir Gralka