Barbara Wachowicz „Siedziby wielkich Polaków” tom 1 i 2

Dzisiaj kolejna lektura zachęcająca do wakacyjnego podróżowania. Nieodżałowana Barbara Wachowicz napisała przepiękną (dwutomową) książkę-gawędę o siedzibach wielkich Polaków.

Pani Barbara przez całe swoje życie była niestrudzoną orędowniczką spraw polskich. Wszystkie jej książki mówiły o wartościach, które kształtują naszą tożsamość narodową, co jest tak niezmiernie ważne w czasach globalizmu. Wielu decydentów od spraw kultury takie wartości jak godność, honor, dziedzictwo narodowe, pamięć o ludziach, którzy walczyli o wolną ojczyznę uważają za niepotrzebny balast, że jest to staroświecki, zaściankowy przeżytek. Proszę się rozejrzeć ile powstaje filmów, sztuk teatralnych, książek, które plugawią nas jako naród. A powstają one w jednym celu – mamy przestać być „katolickim ciemnogrodem” i zostać „światłymi europejczykami”.

A książka pani Wachowicz jest przepięknym prezentem dla wszystkich, którzy są dumni z tego, że urodzili się Polakami. Te cudowne księgi wydane zostały „na bogato”- twarda oprawa, papier kredowy i mnóstwo kolorowych ilustracji (fotografii, grafik i rysunków). Ale przecież nie mogło być inaczej wszak to opowieść o naszej pięknej Ojczyźnie i ludziach, którzy ją tworzyli: od Reja do Iwaszkiewicza. A więc w drogę! Zapraszam do wędrówek po miejscach gdzie wielcy Polacy się urodzili, tworzyli i mieszkali.

Mikołaj Rej (1505-1569), wielki twórca, dworzanin królewski, gorący patriota i obrońca języka ojczystego, autor słynnego powiedzenia: „Iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają!” tworzył w języku polskim, dlatego dzisiaj jego dzieła są skarbnicą żywej polskiej mowy codziennej. Rej w wieku trzydziestu lat osiedlił się w Nagłowicach i tam mieszkał do końca swojego życia. Obecny kształt tego dworu pochodzi z końca XVIII wieku a koleje jego losów są nie mniej pasjonujące niż życie Mikołaja Reja. Dwór ten był do roku 1944 w posiadaniu możnego rodu Radziwiłłów a obecnie jest tam między innymi muzeum Mikołaja Reja. Wokół muzeum rosną przepiękne drzewa – kasztany, graby, wiązy, modrzewie oraz super rzadki krzew perukowiec podolski. A skoro już o drzewach mowa, to może warto udać się do dworu w Czarnolesie, siedziby Jana Kochanowskiego i sprawdzić czy jest jeszcze ślad po sławnej lipie, przy której siedział i tworzył nasz zacny poeta. Kochanowski w odróżnieniu od Reja, który nigdy nie przekroczył polskich granic był obieżyświatem, zwiedził całą Europę, bawił na dworach magnackich, książęcych i królewskich. Prowadził światowe życie ale około roku 1574 zatęsknił za ciszą i spokojem i zaszył się w Czarnolesie. Tutaj odnalazł swoją Arkadię i docenił uroki życia rodzinnego…ale tutaj też spotkała go największa tragedia – w roku 1579 umiera po krótkiej chorobie trzydziesto-miesięczna „Orszulka”, jego ukochana córeczka. Ta tragedia spowodowała, że Kochanowski stworzył dzieło ponadczasowe – Treny. Czy jest ktoś kto nie zna takich wersów:

Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim

Moja droga Orszulo, tym zniknieniem swoim!

Pełno nas, a jakoby nikogo nie było,

Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło….

Przepiękne muzeum, które warto odwiedzić a jakie przepiękne słowa powiedział o Janie z Czarnolasu Nasz Papierz:

„Dziękując Bogu za dzieło poetyckie Jana Kochanowskiego myślimy z wdzięcznością o tym wielkim, zbiorowym dobru, jakie stanowi polska kultura, dzięki której zachowaliśmy jako naród własną tożsamość i suwerenność”

A może jak ktoś pojedzie do Zakopanego to zechce odwiedzić nieodległą Harendę , dom Jana Kasprowicza (1860-1926). Kasprowicz był jednym z najsławniejszych poetów Młodej Polski, był również dramaturgiem, tłumaczem i bibliofilem, rektorem Uniwersytetu im. Jana Kazimierza we Lwowie. Ale zanim wjechał na Parnas… Uczył się słabo (siedział po dwa lata w jednej klasie), sprawowanie miał naganne, z greki oceny fatalne (a w przyszłości będzie doskonałym tłumaczem Aschylosa i Eurypidesa). Warto zapoznać się z jego barwnym życiorysem i i z jego przepięknym drewnianym domem. Kasprowicz twierdził, że dom ten kupił mu brytyjski geniusz, niejaki William Szekspir! (Lwia część tej budowy została sfinansowana za pieniądze jakie otrzymał pan Jan za tłumaczenie dzieł autora Hamleta!).

Zachęcam do wakacyjnego zwiedzania siedzib naszych wielkich rodaków – Sienkiewicza, Wincentego Pola, Żeromskiego, Konopnickiej…