
„Musimy być mocne i jasne. Nam nie wolno płakać i nie wierzyć”
Krystyna Krahelska
Ta książka została napisana by zrozumieć tamten straszliwy czas. Bo przecież najłatwiej nazwać Powstanie Warszawskie „obłędem”. A więc ku nauce – Hitler nakazał: „wszyscy przedstawiciele inteligencji polskiej muszą być zabici”. I tak też się działo – aresztowano profesorów, pozamykano szkoły średnie, uczelnie wyższe oraz biblioteki a książki polskie niszczono. Według „rasy panów” Polacy powinni uczyć się tylko kilka lat bo i tak mieli być tylko tanią siłą roboczą. Warszawiacy w czasie okupacji byli straszliwie prześladowani. Ciągłe łapanki, egzekucje i pogarda dla polskich „podludzi”. Pani Barbara Wachowicz w swojej książce ukazała nam losy młodych dziewczyn. Tak, tu o powstaniu nie mówią żołnierze ale właśnie dziewczęta, które chciały żyć normalnie w swoim kraju. Te młode 15-20-to letnie dziewczyny marzyły o pięknym życiu, chciały realizować swoje marzenia, zostać lekarkami, nauczycielkami, bibliotekarkami… W książce tej jest zawartych osiemnaście opowieści o zwyczajnych dziewczynach i ich niezwyczajnych losach. Dla każdej z nich walka z niemieckimi barbarzyńcami była czymś z w y c z a j n y m. W tamtych czasach młodzież była wychowywane w domach i w szkołach patriotycznie i czymś
z w y c z a j n y m było poświęcenie dla odzyskania wolnej Polski. Te młode dziewczyny pokazały w trakcie walk powstańczych niebywały hard ducha i ogromną odwagę. Ratowały rannych, przynosiły meldunki, broń, zdobywały żywność i pomagały cywilom w tych tragicznych dniach. Tych przepięknych dziewczyn były setki i każda z nich zasługuje na naszą pamięć, niestety na potrzeby tej publikacji Pani Wachowicz musiała ograniczyć się tylko do małej grupki.
Część pierwsza to TE KTÓRE POLEGŁY
Po Powstaniu Warszawskim ocalał tylko jeden pomnik – pomnik Syrenki, A kto pozował do tego pomnika? – Krystyna Krahelska, studentka etnografii, harcerka, poetka, autorka sławnej powstańczej pieśni „Hej chłopcy bagnet na broń”. Ta pieśń według historyka Powstania Warszawskiego Adama Borkiewicza była silniejsza od rozsądku starszego pokolenia. Kolejna Krystyna to córka znakomitego pisarza Melchiora Wańkowicza. Ta mądra i piękna dziewczyna nie chciała być przydzielona do żadnych służb pomocniczych – chciała walczyć dla Ojczyzny w pierwszej linii. Była szczęśliwa bo upragnione powstanie przyniosło wreszcie Wolność. Te młode dziewczyny które zginęły powinny być chlubą Polski a bardzo często nie mają nawet własnego grobu jak Krysia Wańkowiczówna. Ich krótkie życiorysy można streścić kilkoma słowami – wiara-nauka-odwaga i poświęcenie.
Część druga TE KTÓRE PRZEŻYŁY
Wielka polska aktorka Alina Janowska „żyłam w takich czasach i tak zostałam wychowana, że udział w patriotycznym zrywie uważałam za normalny obowiązek”. I znów zwyczajny życiorys młodej dziewczyny w okupowanej Warszawie i jej dalsza droga w „wolnej” już Polsce. Te dziewięć opowieści jak w soczewce skupiają losy całego tamtego pokolenia. Dziewczyny, które przeżyły powstanie podkreślają, że mimo ogromnych strat warto było się bić z najeźdźcami niemieckimi. Najłatwiej negować to wydarzenie ludziom którzy nie wiedzą co to znaczy żyć w ciągłym upodleniu i strachu. Przepiękna książka Wachowicz zaczyna się rozdziałem o … matce sławnego Janka Bytnara pseudonim.”Rudy”. Ta kobieta tak ciężko doświadczona przez los również wzięła udział w Powstaniu. A później w zniewolonej Polsce była dla młodych harcerzy drogowskazem. Te tysiące listów, które otrzymywała to pasjonująca lektura dla pedagogów, socjologów i psychologów. A pisać o Powstaniu Warszawskim „obłęd” wywołany przez „nieodpowiedzialnych” i „szalonych” Polaków to zwyczajna próba zdjęcia winy z niemieckich barbarzyńców. Stalin nazwał Powstańców „przestępcami”, Hitler „bandytami” a my chcieliśmy być wolni we własnym kraju.
PS
-Bist du Banditin?
-Jestem żołnierzem Armii Krajowej! (słowa łączniczki Marii Cetys wypowiedziane tuż przed śmiercią)
Barbara Wachowicz „Bohaterki Powstańczej Warszawy”
