
,,Chcieliśmy być wolni i wolność sobie zawdzięczać”
Jan Stanisław Jankowski – Delegat Rządu RP na Kraj
Autor tych słów został w 1945 roku uprowadzony z Polski przez Sowietów i w tak zwanym „procesie szesnastu” w Moskwie skazany na osiem lat więzienia, za rzekome działania przeciwko Związkowi Sowieckiemu. Stanisław Jankowski miał wyjść z ,,puszki” w 1953 roku ale na dwa tygodnie przed opuszczeniem tej gościnnej ziemi „zachorował” i umarł. (A przecież komendant tego przybytku go ostrzegał: Panie Jankowski niech pan zakłada szaliczek i rękawiczki bo tu są przeciągi i jeszcze się pan przeziębi.) Ta sama „choroba” zabiła również generała Okulickiego….
Sierpień jest miesiącem, w którym zawszę myślę o Powstaniu Warszawskim. Niedawno ukazała się książka napisana przez sześcioro współautorów, wszyscy byli w mniejszym lub większym stopniu związani z Muzeum Powstania Warszawskiego. Umożliwia nam to zapoznanie się z różnymi spojrzeniami na tamte wydarzenia, bo każdy autor ma swoje przemyślenia na temat Powstania.
Zanim doszło do Powstania, trzeba pamiętać, że cała Polska (a Warszawa w szczególności) żyła pod straszliwym terrorem Niemieckim i Sowieckim. Nasza stolica postrzegana była przez ,,naród panów” jako miasto buntowników i podludzi, których należy wymordować. Czytając niektóre publikacje (dawne i te najnowsze), które przypominają, że w Powstaniu zginęło około 180 tysięcy osób cywilnych i około 20 tysięcy żołnierzy a cała lewobrzeżna Warszawa została zniszczona, można powiedzieć jakim straszliwym błędem było to Powstanie. No tak… ale jak długo może wytrzymać ludzka psychika gdy człowiek przez wiele lat wychodząc z domu nie wiedział czy do niego wróci. Niemalże od początku okupacji niemieckiej Warszawiacy byli zabijani w ulicznych egzekucjach, to tutaj dokonywano ,,łapanek” na ludzi, którzy zostawali później wywożeni na przymusowe roboty lub do obozów koncentracyjnych. Atmosfera ciągłego lęku o życie trwała bez przerwy.
Młodzież, która dorastała w dwudziestoleciu międzywojennym była wychowywana patriotycznie w miłości do swojej ojczyzny a przede wszystkim była pozbawiona genu n i e w o l n i k a (dzisiejszym młodym powiedzą maski włóż – włożą, zaszczep się – zaszczepią się…).
Żołnierze Armii Krajowej byli przez wiele lat szkoleni do działań bojowych. Powstanie to nie miał być krzyk straceńców, ale miał być to krzyk Polaków pragnących wolności a wolność wydawała się być na wyciągnięcie ręki – tuż za Wisłą pojawiła się Armia Czerwona. Nie wiadomo też czy Warszawa by przetrwała bo przecież Niemcy wydali rozkaz budowy zapór i rowów na przedmieściach i na terenie naszej stolicy planowali generalną bitwę z Sowietami (27 lipca 1944 roku Hitler ogłosił Warszawę miastem twierdzą). Przywódcy Państwa Podziemnego, Konspiracji wojskowej i cywilnej podjęli w ostatnich dniach lipca decyzję o Powstaniu. Nie wiadomo czy słuszna była ta decyzja bo cokolwiek by wtedy postanowili to przez jednych byliby oskarżani o błąd i brak realizmu a gdyby Powstania nie było to Sowieci oskarżyliby Armię Krajową, że w obliczu wali z Niemcami ,,stali z bronią u nogi”.
Wybuch Powstania to wielki wybuch euforii – nareszcie wolni! Nie ma ,,łapanek”i egzekucji! A na domach zamiast znienawidzonych swastyk pojawiły się polskie biało-czerwone flagi! Czy ktoś był w stanie przewidzieć, że ci ,,wyżsi” cywilizacyjnie germanie oprócz walki z powstańcami będą mordowali tysiącami ludność cywilną i to w dzielnicach gdzie nie było działań wojennych. Większość ofiar cywilnych to osoby które nie zginęły w trakcie walk ale w wyniku celowych mordów. Na samej Woli eksterminowano ponad 40 tysięcy Warszawiaków. Symbolem tych bestialstw jest tragiczny los Wandy Felicji Lurie, która będąc w dziewiątym miesiącu ciąży z trójką małych dzieci (3,6 i 11 lat) została zaciągnięta na zbiorową egzekucję. Widziała śmierć własnych dzieci a ona sama ciężko ranna cudem przeżyła i urodziła syna, któremu nadała imię Mścisław. Jest nazywana polską Niobe w nawiązaniu do historii mitycznej królowej Teb Niobe, która straciła 12 dzieci.
Przeciwnicy Powstania twierdzą, że było ono niepotrzebne, bo przecież nasi alianci już sprzedali nas Sowietom – w takim razie bezsensem były również polskie walki pod Monte Cassino, w Normandii czy pod Arnhem.
WIECZNA CHWAŁA POWSTAŃCOM WARSZAWSKIM
P.S. George Orwell jeden z najwybitniejszych pisarzy XX wieku ,,wściekł się” na ,,podłe i tchórzliwe” zachowanie prasy i brytyjskiej inteligencji wobec trwającego w Warszawie Powstania:
,,Pamiętajcie, że za nieuczciwość i tchórzostwo zawsze się płaci(…). Kto raz został kurwą, zawsze nią będzie”
P.S.2 Dzisiejszy prezydent Warszawy Trzaskowski ogłosił, że syreny włączone o godzinie 17 były w hołdzie dla Powstańców i Ukraińców! (Czyli również dla tych, którzy w czasie Powstania mordowali i gwałcili naszych rodaków!!!)
,,Chcieliśmy być wolni. Powstanie Warszawskie 1944” Praca zbiorowa.
