

Toskania to jedna z najpiękniejszych krain Italii a jej stolica to oczywiście Florencja.
A Florencja moim zdaniem jest jednym z najpiękniejszych włoskich miast. Od razu trzeba tu powiedzieć, że nie jest to miasto ”na jeden raz”, bo nagromadzone tu zabytki i przepiękne kościoły wymagają żeby spędzić tutaj tydzień, dwa i więcej. Zachęcam do zwiedzania tego uroczego miasta na własnych nogach ponieważ większość zabytków znajduje się w centrum miasta. Ech, żeby pokazać wszystkie cudowności Florencji musiałbym mieć cały numer „KURIERA OSTROWSKIEGO” dla siebie a tak pokażę dla zachęty najpiękniejszy most tego miasta (PONTE VECCHIO) zwany mostem złotników. To tutaj od XIII wieku złotnicy i jubilerzy sprzedają swoje wyroby. To trzeba koniecznie zobaczyć!! No i jeszcze panorama tego przepięknego miasta.
Ale w tym olśniewającym mieście jest też jedna z najważniejszych galerii sztuki prezentująca malarstwo włoskie i europejskie.


Zapraszam do Galerii Uffizi!
A tutaj bez zbędnych słów zachęcam do obejrzenia obrazu namalowanego przez Piera della Francesca „Portret FEDERICA DA MONTEFELTRO”. Według Waldemara Łysiaka jest to najpiękniejszy męski portret w dziejach malarstwa białego człowieka. Bo na tym obrazie ukazana jest dusza, a nie tylko ciało. Ukazany tu mężczyzna to książę Urbino. Był on uważany za „człowieka doskonałego” swojej epoki. To wielki kondotier o duszy humanisty. Swoje gigantyczne pieniądze (60 tysięcy dukatów za rok wojny lub 10 tysięcy dukatów za rok pokoju) mógł wydać na hulanki i swawole . A on został największym mecenasem kultury w swojej epoce. Zachęcam do zapoznania się z jego niezwykłą biografią. A w kolejnej sali coś dla „erotomanów” . Malarz Sandro Botticelli ukazał nam na swoim ogromnym płótnie „Narodziny Wenus”. Pokazana jest tu kobieta ideał , która wynurza się z morza . Muszla jest tutaj symbolem macicy, narodzin nieziemskiego piękna. Modelką do tego arcydzieła była Simonatta Cattaneo, żona Marka Vespucci. Uchodziła za idealną żonę i kobietę. Jej nieziemska uroda prowokowała do różnych plotek i spekulacji. A gdy zmarła przedwcześnie c a ł a Florencja utonęła we łzach. Ona umarła, ale wielki Botticelli unieśmiertelnił ją na wieki. Spędziłem w galerii Uffizi wiele godzin ale przez nieuwagę lub przez własne roztargnienie nie znalazłem tutaj żadnego wizerunku Napoleona!. A więc aby godnie zakończyć cykl moich spotkań z Napoleonem wyruszam w drogę – jadę do Piombino. A z tego portu wypływam na…. Elbę. Po godzinnym rejsie dopływam do Portoferraio.
Wyspa ta wywarła na mnie ogromne wrażenie. Jest jedną z najpiękniejszych jakie widziałem. Malownicze widoki , mieszanina zieleni i przepięknej zabudowy. To tutaj w San Martino odwiedziła Napoleona Maria Walewska. To stąd 26 lutego 1815 roku Napoleon uciekł i powrócił do Francji. Słynne 100 dni jak wiadomo zakończyło się Waterloo. Ech uciec z takiej przepięknej wyspy żeby zakończyć żywot na zapyziałej św. Helenie!!!


PS. A na zakończenie cyklu najpiękniejsza opowieść o tym czym jest malarstwo: Michał Anioł był już wtedy starcem, jego geniusz powoli odchodził w zapomnienie bo na firmamencie pojawił się młody geniusz – Rafael. To on był teraz ulubieńcem możnych. Pewnego dnia kiedy Michał Anioł pracował w małym kościele zauważył , że wchodzi do niego …. Rafael! To było ich pierwsze spotkanie twarzą w twarz. Nie było ono miłe dla Michała Anioła, gdyż uważał, że młodzieniec ukradł mu sławę i powodzenie. A Rafael podszedł do niego, uklęknął i pocałował jego stopy!!!
TO JEST WŁAŚNIE MALARSTWO
