Jerzy Kłosiński ,,Historyk na tropie zdrady elit. Rzecz o Jerzym Łojku”

,,Dziś w godzinie próby, czerpiąc ze skarbnicy chrześcijańskich wartości moralnych, musimy udowodnić rodzimej Targowicy, której roi się ponownie obrócenie nas w poddaństwo, że bezpowrotnie minął czas frymarczeniem narodem”

Słowa te napisane czterdzieści lat temu przez Jerzego Łojka odnosiły się do naszego służalstwa wobec Moskwy ale doskonale pasują do dnia dzisiejszego – tak zwani ,,obrońcy” polskiej konstytucji, raptem stwierdzili, że jest ona nieważna bo ważniejsze są prawa Unijne, agresywne zwolenniczki ,,skrobanek” (mordowania nienarodzonych) nagle zaczęły się przejmować się losem dzieci na granicy Białoruskiej. Dzisiejsi Targowiczanie chwytają się każdej sposobności żeby zdestabilizować Polskę a nasz rząd bardzo niemrawo walczy z tymi zaprzańcami.

Doskonały, bezkompromisowy historyk Łojek zajmujący się XVIII i XIX wiekiem próbował w swoich pracach zrozumieć przyczyny utraty niepodległości naszego państwa oraz to, że przez ponad sto lat nie potrafiliśmy wybić się na niepodległość. Już w swoich pierwszych pracach przypominał takie niewygodne fakty jak na przykład ,,prośba” naszego (?) ostatniego króla tuż przed wybuchem Konfederacji Barskiej do wojsk carskich o usunięcie niepokornych senatorów. Trzech najbardziej zaangażowanych patriotycznie zostało wywiezionych na wycieczkę krajoznawczą w głąb Rosji – jednym z nich był biskup krakowski Kajetan Sołtyk, który wrócił do kraju po czterech latach zesłania… Jerzy Łojek od początku swojej pracy jako historyk drążył niewygodne tematy, oceniał postawy konkretnych osób co przysparzało mu wielu wrogów.

Pisać źle ( to znaczy prawdę )o królu Stanisławie Poniatowskim było bardzo niebezpieczną zabawą, bo nasze nowe ,,elity” w oficjalnej historiografii ukazywały go jaka wzór postępowania z Rosją a Łojek udowadniał, że Poniatowski był człowiekiem całkowicie uzależnionym od Rosji.

Jerzy Kłosiński w swojej książce o Jerzym Łojku ze smutkiem zauważył, że ludzie naprawdę wielcy są bardzo łatwo zapominani i niedoceniani po śmierci a przecież w XX wieku nie było wybitniejszego historyka który próbował budować naszą świadomość patriotyczną. Łojek urodził się w 1932 roku, jego ojciec był lekarzem, który aktywnie włączył się w budowę odrodzonego państwa. Dla Jerzego ojciec pozostał osobą mityczną bo po wybuchu II wojny Leopold Łojek trafił do Kozielska gdzie sowieci dokonali barbarzyńskiego mordu na naszych rodakach. To straszliwe wydarzenie było wielką traumą dla młodego chłopaka. Pamięć o ojcu i tej straszliwej zbrodni wyznaczyło przyszłą jego drogę jako historyka.

Jedna z jego pierwszych książek ,,Szanse Powstania Listopadowego” w jasny i przekonywający sposób pokazuje, że to powstanie było r e a l n i e do wygrania a zawiodły w tak ważnym dla nas momencie dziejowym elity! Powstańcy popełnili straszliwy błąd rezygnując z przejęcia władzy na rzecz ówczesnych autorytetów, które niebawem zaczęły robić wszystko żeby wygasić to powstanie. Romuald Szeremietiew stwierdził, że ta książka miała olbrzymi wpływ na jego poglądy polityczne i działalność w ruchu niepodległościowym. Waldemar Łysiak : ,,Każdy inteligentny czytelnik gdy zamykał książkę Łojka myślał o współczesnych mu lokajach moskiewskich”. Te Łojkowe prace historyczne ( na czele z superbestsellerem ,,Dzieje pięknej Bitynki”) przysporzyło mu oprócz ogromnej rzeszy czytelników, mnóstwo wrogów. Historykowi o tak wielkim dorobku naukowym kilkakrotnie zablokowano otrzymanie profesury. Sam Łojek skomentował to gorzko – Nie wolno zadawać pytań w stylu – Jak zachowałeś się Królu wobec nacisku największego i odwiecznego wroga Narodu Polskiego ? – albowiem sprawa Stanisława Poniatowskiego to sprawa stosunku społeczeństwa polskiego do Rosji.

Należy również pamiętać, że to Łojek jako pierwszy opisał sprawę napaści Rosji na Polskę 17 września 1939 roku i również jako pierwszy opisał sprawę mordu na polskich elitach. Jego ,,Dzieje sprawy Katynia” w roku 1980 były szokiem dla myślącego społeczeństwa i wywołały ogromną wściekłość wśród ,,czerwonych elit”, które od dziesięcioleci udawały, że nie ma sprawy Katynia. Ten wybitny historyk przez całe swoje stosunkowo krótkie życie (zmarł w wieku 54 lat z powodu cukrzycy) próbował przekonać Polaków jak ważna jest niepodległość dla bytu narodu. Tą znakomitą książkę dedykuję tym, którzy mówią:

,,Po co nam Polska skoro mamy Unię Europejską”

P.s. Gdzieś w odległych galaktykach diabły muszą ciężko harować, ale do Polski przyjeżdżają na wczasy podziwiając bezkarność swoich sług nienawidzących własnej Ojczyzny i Boga.

Jerzy Kłosiński ,,Historyk na tropie zdrady elit. Rzecz o Jerzym Łojku”

Polecam – Sławomir Gralka