Julia Meloni „Mafia z Sankt Gallen. Spisek kardynałów”

Dlaczego papież Benedykt XVI abdykował?

To pytanie zadaje sobie pewnie każdy rzymski katolik na całym ziemskim globie. Książka amerykańskiej dziennikarki uchyla rąbka tajemnicy i pokazuje jakie siły działały na samym szczycie w Watykanie. Nie do wyobrażenia jest dla zwykłego śmiertelnika, że w połowie lat 90-tych ubiegłego wieku grupa wysokich ranga duchownych spotykała się potajemnie w Sankt Gallen w Szwajcarii, którzy knuli przeciwko papieżowi Janowi Pawłowi II i kardynałowi Josephowi Ratzingerowi. Pewnie długo byśmy się nie dowiedzieli o ich knowaniach gdyby nie jeden z nich, który chełpił się publicznie (kardynał Danneels), że należy do „mafii reformatorów”!

Praca pani Meloni jest doskonale udokumentowana i pokazuje jakie gry się toczyły podczas konklawe w roku 2005 i 2013 roku.

Stara prawda mówi, że nikt tak pięknie nie zdradza jak przyjaciel. Kardynał Silvestrini przez wiele lat był bardzo blisko Jana Pawła II i jak się okazuje to właśnie on dostarczał „mafii” informacji o papieżu (na przykład o stanie jego zdrowia). Silvestroni jako jeden z ostatnich widział się z Janem Pawłem II przed jego śmiercią o czym mówił : „Ucałowałem jego dłoń. Pogłaskałem go po czole i powiedziałem – dziękuję Ojcze Święty, za wszystko co zrobiłeś dla Kościoła. Wyglądało na to, że rozumie” Ale już trzy dni po pogrzebie papieża zaprosił całą „mafię” do Villa Nazareth żeby spiskować przeciwko Ratzingerowi. Przyjaciel! Chociaż z drugiej strony czy nasz papież nie wiedział, że ten potężny dyplomata toczył zażarty bój z konserwatywnym światopoglądem Ratzingera, który twardo bronił życia poczętego i rodziny a Silvestrini swoimi wypowiedziami coraz bardziej ośmielał zwolenników aborcji?

A teraz przedstawmy głównych „macherów” spisku przeciwko Kościołowi. Kardynał Martini urodził się w Turynie w 1927 roku. W dzieciństwie był bardzo pobożny i wstąpił do jezuitów. Później już jako człowiek bardzo dojrzały mówił, że Kościół przedsoborowy był generalnie ciężki i nudny. Marzyła mu się rewolucja. W wywiadzie, który udzielił rok po wyborze Ratzingera na papieża mówił o sobie, że jest „przed papieżem” (grzech pychy!). Powiedział, że według niego życie nie zaczyna się razem z zapłodnieniem, tylko raczej nieco później. Mówił, że Kościół nie powinien zabraniać sztucznego zapładniania. A o aborcji wypowiedział się jeszcze ciekawiej: „Trzeba uznać, że stawianie za fizycznym ludzkim życiem nie jest samo w sobie pierwszą i absolutną zasadą”. Jak to się stało, że taki człowiek zaszedł na wyżyny Kościelne?

Kolejnym ważnym spiskowcem był kardynał Walter Kasper, który publicznie (!) podważał stanowisko Ratzingera w kwestii prymatu Kościoła powszechnego nad lokalnym. Był jednym z orędowników, którzy chcieli żeby osoby rozwiedzione, które są w ponownych związkach mogły przyjmować komunię.

Następny kardynał, Danneels był zwolennikiem rozluźnienia obyczajów i chciał zmusić Kościół do zmiany zapatrywania na używanie kondomów. Ten butny jegomość w dniu gdy papieżem został wybrany Ratzinger ( Benedykt XVI ) uczynił mu wielki afront nie przychodząc na proszoną kolację – był wściekły, że wybrano konserwatystę!

Gdy na początku roku 2007 papież Benedykt XVI opublikował „Sacramentum caritatis”, w którym odrzucił propozycję kardynała Kaspera aby udzielać komunii rozwiedzionym, bronił celibatu kościelnego i wzywał polityków do obrony małżeństw i życia ludzkiego, to Martini, który tymczasem przeniósł się do Jerozolimy opublikował książkę w której zawarł swój manifest. Ponownie podkreślił, że jest on „przed papieżem” (czyżby zapomniał o jezuickim czwartym ślubie – ślubie posłuszeństwa wobec papieża?) , mówił o potrzebie wyświęcania żonatych i kobiet na księży i o innym spojrzeniu na antykoncepcję. Swoją publikacją butnie wystąpił przeciwko Benedyktowi!

Co było dalej?…. 11 lutego 2013 roku, Benedykt zakomunikował rezygnację i zamknął się w swoim gabinecie. Tamtej doby w kopułę Bazyliki świętego Piotra uderzył piorun a Kościół doznał ogromnego wstrząsu… Konklawe zadecydowało – papieżem został wybrany Bergoglio. Tuż przed pierwszym publicznym ukazaniem się wiernym odmówił założenia szkarłatnego mucetu papieży i czerwonych butów symbolizujących krew męczenników. Papież Franciszek podszedł do okna i powiedział: „Dobry wieczór!”!!!

P.s. Zadziwiający papież. W roku 2021 czynnie włączył się obchody tzw. dumy gejowskiej. Wysłał dwa listy – w jednym zrehabilitował księży heretyków, którzy chcą wprowadzenie małżeństw jednopłciowych a w drugim pochwalił siostrę Gramnick, która domagała się finansowania aborcji przez prezydenta Obamę. Nazwał to „Stylem Boga”!