
,,Małe złodziejaszki wieszacie, wielkim – nisko się kłaniacie”
Mikołaj Rej
Bezkarność. Możesz być pijany w ,,sztok” jak Beata Kozidrak i prowadzić auto, a sąd będzie dla ciebie łaskawy, możesz kierować samochodem bez badań technicznych i rozjeżdżać bezkarnie staruszki na pasach, a sąd cię uniewinni bo przecież nie miałeś już od dawna prawa jazdy, a zresztą na co ci prawo jazdy jeżeli nazywasz się Piotr Kraśko?
Po wojnie gdy trwały już procesy oświęcimskie osławiony zwyrodnialec Józef Mengele bezkarnie odwiedzał rodzinę w swoim miejscu zamieszkania, jego kumpel Kurt Blome, który robił na więźniach ,,doświadczenia” z bronią bakteriologiczną rozpoczął nowe wspaniałe życie w Stanach Zjednoczonych (bo to w końcu był ,,wielki” naukowiec…). Ludobójca Heinz Reinefarth odpowiedzialny między innymi za straszliwą rzeź warszawskiej Woli został po wojnie burmistrzem wyspy Sylt, krajan Otto von Wächtera, kolejny ludobójca Alois Brunner dożył w szczęściu i pomyślności aż do 2005 roku. Ten miły pan był doradcą prezydenta Baszara al-Asada od technik tortur… O Żydach, którzy mu kiedyś pomogli się ukryć (nie byli świadomi kogo ochraniają) napisał: ,,Mili ludzie, okazuje się, że jednak nie zabiliśmy wszystkich”. Prezydent Putin twierdzi, że ,,My Rosjanie mamy swoją własną suwerenną demokrację” i okazuje się, że prawnicy na całym świecie też mają swoją własną ,,suwerenną” wykładnię sprawiedliwości…
Pani Magdalena Ogórek w swojej najnowszej książce kolejny raz zabiera czytelników śladami wielkich zbrodniarzy wojennych ( jaka to niebezpieczna zabawa jeszcze dzisiaj, nich świadczą listowne pogróżki, które otrzymywała autorka z Brukseli (!), gdy zaczęła się zajmować sprawą zagrabionego polskiego Brueghla).
Do dzisiaj historycy poszukują informacji skąd esesmani tak dobrze wiedzieli do kogo udać się po pomoc w Wiecznym Mieście, w które drzwi zapukać i kto im dostarczył listę nazwisk przychylnych osób? Jednym z najważniejszych na ,,szczurzym szlaku” ucieczki esesmanów od odpowiedzialności był mocarny biskup Watykanu – Hudal. Ten biskup o dziewiczym sumieniu (bo nigdy nie używanym) rozgrzeszył na łożu śmierci zbrodniarza Ottona von Wächtera i bardzo, bardzo rozczulał się nad jego losem : ,,Wächter po zakończeniu wojny był wszędzie prześladowany, potępiany i zaszczuty, samotny, z dala od swojej rodziny, otruty przez amerykańskie służby specjalne(…), wydał ostatnie tchnienie w moich ramionach”. Tylko Pinokio o drewnianym sercu nie wzruszył by się takim wyznaniem.
Okazuje się, że bardzo łatwo można było uniknąć sprawiedliwości – na przykład wiedeńczyk Franz Sochor, który robił przed wojną dokumentację polskich dzieł sztuki, co bardzo ułatwiło późniejszą grabież, po wojnie opowie wzruszającą historię o tym, jak to zawsze przeciwstawiał się nazistom a do prac nad obrazami był zmuszany siłą… Amerykanie ze łzami w oczach uwolnili tego dobrego człowieka (okazuje się, że całe tabuny podobnych mu historyków złoczyńców uniknęło odpowiedzialności – wystarczył dobry ,,kit” i naiwni(?) Amerykanie wypuszczali biedaków na wolność)
Ta książka zawiera wiele zadziwiających historii, które wywołują konsternację. Pani Ogórek w 2015 roku napisała artykuł o zaginięciu obrazu Pietera Brueghla ,,Walka Karnawału z Postem”, który miał się ukazać w RZECZPOSPOLITEJ a na dzień przed publikacją, jeden z czołowych pracowników GAZETY WYBORCZEJ żądał, żeby nie publikować tego artykułu!! Komu zależy, żeby sprawa zaginięcia tego obrazu dalej nie była znana ogółowi? Jaka gra się toczy?
Chcecie Państwo kolejny raz się zdziwić? Proszę bardzo. Wdowa po arcyłotrze Reinhardzie Heydrichu, który był między innymi pomysłodawcą prowokacji gliwickiej, współtwórcą Holokaustu i katem narodu czeskiego, po wojnie wróciła do rodzinnego domu w którym otworzyła pensjonat pod własnym nazwiskiem (bo przecież nazwisko Heydrich coś znaczy) i otrzymała rentę po mężu ,,generale niemieckiej policji zabitym w akcji”. Sprawiedliwość! Sprawiedliwość jest dla złodziei batoników z supermarketu a nie dla zbrodniarzy. Coraz bardziej kocham ,,nadzwyczajną kastę” prawników!
Ps. Pani Magdalenie Ogórek udało się rozwiązać zagadkę długowieczności esesmanów i ich dzieci (wszyscy dożywają w zdrowiu sędziwego wieku!) Tą tajemnicą jest napar pewnego ziela które rośnie w jednej z prowincji Chińskiej, której mieszkańcy żyją średnio 100 lat! Nazwa tego naparu i gdzie go można kupić jest na stronie …..
Magdalena Ogórek ,,Kat kłania się i zabija” poleca Sławomir Gralka
