Maria Konopnicka

TAM GDZIE MIESZKALI WIELCY POLACY

Wrzesień to już schyłek lata, ale to jeden z najpiękniejszych miesięcy na zwiedzanie

Polski, bo wszak Polska jest najpiękniejsza!

Dzisiejsza wyprawa będzie poświęcona wielkiej poetce i pisarce przełomu XIX i XX wieku – Marii Konopnickiej. Urodziła się w 1842 roku w Suwałkach, gdzie spędziła pierwsze siedem lat swojego życia. Później z tej przepięknej krainy lasów i jezior przeprowadziła się do Kalisza, gdzie umarła jej matka a ojciec prawnik musiał utrzymywać piątkę dzieci. Konopnicka zapamiętała dość mroczną atmosferę domu, bo ojciec był samotnikiem oddanym tylko pracy i dzieciom. Ojciec nie przyjmował żadnych wizyt w domu, a na spacery zabierał dzieci najczęściej na cmentarz…

Ale były też jaśniejsze chwile bo to właśnie ojciec zaszczepił Marii miłość do poezji a w kaliskiej katedrze Św. Mikołaja poślubiła bogatego ziemianina Jarosława Konopnickiego. Tutaj też nastąpił jej debiut literacki – 10 maja 1870 roku w KALISZANINIE został wydrukowany jej wiersz ”W zimowy poranek”. Niestety los nie rozpieszczał naszej poetki, po kilku latach względnego spokoju Konopnicka opuszcza męża (małżonek prowadził ”hulaszczy tryb życia”) i przenosi się do Warszawy gdzie samotnie wychowuje szóstkę swoich dzieci. Był to bardzo ciężki okres w jej życiu bo oprócz pracy pisarskiej musiała dorabiać korepetycjami.

Jednocześnie angażowała się w różne akcje społeczne: opieki nad więźniami, czy też w Kole Oświaty Ludowej. Wielką sławę przyniosły jej wiersze i opowiadania dla dzieci, których na początku nie zamierzała publikować – bo pisała je dla własnych dzieci.

Kilka z tych utworów jest jeszcze dzisiaj wydawane i czytane przez kolejne roczniki naszych milusińskich, np. „O krasnoludkach i sierotce Marysi” czy też „O Janku Wędrowniczku”.

Lata 80 i 90 XIX wieku to lata wytężonej pracy twórczej ale i też nieustannej wędrówki po Europie. Często też wyjeżdża do uzdrowisk dla podratowania zdrowia.

Przebywając w Polsce mieszka w hotelach, u przyjaciół i u swoich dzieci. Konopnicka zasłynęła organizując protest przeciwko pruskim nauczycielom, którzy bili Polskie dzieci do krwi za to, że chciały się modlić po Polsku.

Zebrała wtedy tysiące podpisów we Włoszech, Francji a nawet w Niemczech. Napisała wtedy znakomity wiersz:

„Bijcie dzwony, bijcie serca,

Niech drży Prusak przeniewierca,

Niech po świecie krzyk wasz leci

– Prusak bije polskie dzieci ! ’

Jednocześnie Maria Konopnicka marzy o własnym zakątku „nieopodal dużego lasu, gdzie bym spokojnie żyć i pracować mogła”. Marzenia czasami się spełniają.

W 1902 roku na dwudziestopięciolecie pracy twórczej zawiązuje się Lwowski Komitet Jubileuszowy, który zebrał pieniądze i zakupił dla Konopnickiej przepiękny dwór w Żarnowcu nieopodal Krosna. Tylko dwoje polskich pisarzy dotknął taki zaszczyt, to wielki Henryk Sienkiewicz i Maria Konopnicka. Tylko oni otrzymali w darze od wdzięcznych rodaków swoje domy. Dzisiaj w Żarnowcu jest tu muzeum poświęcone Konopnickiej wypełnione jej osobistymi rzeczami, obrazami, bibelotami, meblami i książkami. Oprowadzany po tym arcypolskim domu przez przemiłe panie dowiedziałem się, że ROTA została napisana właśnie tutaj przy tym biurku!!

Przy dzisiejszym zakłamywaniu historii przez Niemców jakże aktualnie brzmią słowa tego znakomitego utworu:

„Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz”

Ta wielka poetka zmarła w 1910 roku we Lwowie i tam jest pochowana. O jej grobie zawsze pamiętają wdzięczni rodacy, i ci co tutaj mieszkają i ci którzy jak ja wpadli tu tylko na chwilę.