„Napoleoński amok Polaków” Sławomir Leśniewski

Napoleon i Polska, Polacy i Napoleon, temat już opisany w wielu książkach ale ciągle frapujący i wywołujący dyskusje. Przeciwnicy Napoleona i wielbiciele, Bonapartyści i wieczni malkontenci, ta książka jest skierowana właśnie do Was.

Sławomir Leśniewski w swojej pracy ukazał nam całą epopeję związaną z tą epoką i nadziejami jakie dał nam Napoleon. Malkontentom (wiecznym) którzy twierdzą, że Napoleon za mało zrobił dla Polski i cynicznie nas oszukał, uprzejmie przypominam iż w momencie wkroczenia Bonapartego na arenę dziejów taki kraj jak Polska nie istniał. Byliśmy podzieleni na trzy zabory i nie potrafiliśmy sami wywalczyć sobie wolności. To właśnie Napoleon Bonaparte pognał (w knieje) naszych zaborców i dał nam wolne państwo – Księstwo Warszawskie. Za mało? To proszę wymienić choć jednego obcego polityka w naszych dziejach który zrobił więcej dla Polski! Ten wielki władca w odróżnieniu od innych monarchów nigdy nie był krwawym dyktatorem i nigdy nie nadużywał swojej cesarskiej władzy. Bo gdyby był tępym zupakiem (jak go przedstawiają wrogowie) to czy zwykli żołnierze umierający na polach bitewnych krzyczeli by Vive l’Empereur ! A słynne (100 dni) gdy Napoleon uciekł z Elby i wracał do Paryża gdzie odzyskał władzę bez jednego wystrzału nie są znakomitym przykładem, że zwykły lud go kochał ? Kto w Napoleonie widzi tylko”Boga Wojny” robi kolosalny błąd i nigdy nie zrozumie dlaczego tak wielu europejczyków wyznawało jego kult przez tyle lat. A był on człowiekiem renesansu, osobą o wszechstronnych zainteresowaniach. Jego reformy gospodarcze zapewniły Europie Zachodniej dobrobyt. Był współautorem Kodeksu Cywilnego który gwarantował równość wszystkich wobec prawa ( do dzisiaj prawodawstwo wielu cywilizowanych państw wzoruje się na tym kodeksie). Bonaparte był jednocześnie zafascynowany naukami ścisłymi chylącym czoło przed ludźmi nauki. I najważniejsze – był jednocześnie człowiekiem wielkiej wrażliwości wobec ludzkich cierpień i krzywd. Przykład ? Proszę bardzo. Po bitwie pod Borodino Napoleon kazał zająć się rannym żołnierzem na co jego sztabowiec zareagował – to przecież Rosjanin! Na co monarcha mu odpowiedział: po bitwie nie ma wrogów, są tylko ludzie! Albo przykład jego niezwykłej odwagi jakże adekwatny do dzisiejszych wydarzeń. W 1799 r podczas „kampanii Egipsko-Syryjskiej ” w Jaffie wybuchła straszliwa epidemia dżumy. Napoleon aby przełamać paniczny strach żołnierzy, pielęgniarzy i lekarzy poszedł do lazaretu i pocieszał chorych obejmując ich i tuląc serdecznie! Takim czynami, nie tylko bitwami budował swoją legendę. W tej książce najważniejsze są jednak losy Polski w epoce zwanej „napoleońską”. Ukazane są tutaj blaski i cienie od koszmaru San Domingo po super bohaterstwo naszych rodaków pod Somosierrą. Od pokazania wielkiego Polaka Księcia Józefa Poniatowskiego, który wolał zginąć niż zostać zdrajcą po ludzi pokroju Zajączka, Różnieckiego, Sébastianiego którzy zaprzedali się nowym władcom, plugawiąc swój honor (o ile go mieli). Sam autor tak reklamuje swą książkę „ jest to opowieść o honorze, dumie i poświęceniu jednych oraz małostkowości, tchórzostwie i głupocie innych” Ta arcyciekawa książka posiada unikatową czarno-białą i kolorową ikonografię, która jest doskonałym uzupełnieniem jej treści.

Sławomir Leśniewski „Napoleoński amok Polaków” poleca Sławomir Gralka.