
To trzeba głośno powiedzieć bo to jest mój Kościół.
Święty Tomasz z Akwinu powiedział, że „ nienawiść do n i e g o d z i w o ś c i należy do cnoty miłości”. Jesteśmy Kościołem złożonym z grzeszników ale jesteśmy grzesznikami powołanymi do świętości. Straszliwą nowością jest akceptacja grzechu przez n i e k t ó r e osoby w Kościele i ich wysiłki by ukryć ten grzech. Ksiądz prof. Dariusz Oko nie jest ptakiem który kala własne gniazdo tylko r a d i o t e l e g r a f i s t ą wysyłającym S.O.S. z tonącego statku !
Nasz Kościół jest naszą jedyną Matką którą za wszelką cenę trzeba ratować i bronić. Wspólnota, którą tworzymy to w większości ludzie przyzwoici i to my jesteśmy najważniejsi a nie duchowni (nawet ci najwyżej postawieni) którzy brukają siebie i wspólnotę wierzących najgorszymi grzechami. Skąd się wzięła ta gangrena? Proszę zauważyć, że od wielu lat trwa proces politycznej poprawności która polega między innymi na tym, że mężczyźni tracą swoje atrybuty męskości. Ba, chlubić się męskością uchodzi za niedopuszczalną przemoc wobec ludzi „otwartych”. Dla ideologów naszych czasów ideałem jest nie okazywanie jakiegokolwiek zainteresowania płcią przeciwną bo oni przecież walczą z wszelkimi przejawami różnic między ludźmi. Naturalny pociąg do płci przeciwnej uważany jest za seksizm a nowi demiurdzy tworzą świat stojący na głowie więc nie dziwmy się, że nowy aseksualny „ideał” zaczął przeważać również w niektórych środowiskach kościelnych. A my potrzebujemy męskich kapłanów i biskupów którzy sprostają wymogom czasów dzisiejszych. Prawdziwemu, odważnemu kapłanowi nie wolno umniejszać zła i grzechu ; kapłan musi przeciwstawić się zbójom którzy niszczą Kościół od wewnątrz. Skąd tyle zła w naszym Kościele? Żeby to zrozumieć wystarczy dotrzeć do informacji o tym jakie są początki ruchów LGBT. Pierwsze stowarzyszenie, które miało bronić cywilnych praw homoseksualistów powstało w 1950 roku. Założył je radykalny komunista Harry Haya. Ruchy LGBT chcą stworzyć nowego człowieka, nie chodzi im o żadną tolerancję a o powszechną akceptację ich praktyk i obyczajów. Nie wolno nam oceniać co jest dobre a co złe. W Stanach Zjednoczonych jak nie dawno ujawniono do Seminariów Duchownych trafiło (zostali tam skierowani?) ponad tysiąc osób powiązanych z ruchami lewackim. Ci osobnicy mieli za zadanie rozwalić Kościół od wewnątrz! Proces ten trwał od lat 60-tych wieku XX. Z drugiej strony zadziwiająca jest słabość hierarchów Kościoła którzy wpuścili wilki do swojej owczarni. Czy nikt nie zauważył, że ci młodzi ludzie nie wierzą w Boga i wielu z nich ma skłonności homoseksualne? Tak to wygląda w Stanach Zjednoczonych a w innych krajach też jest nie lepiej. W tej książce wcale nie chodzi o nazwiska tych którzy zaparli się Boga. Ale na B o g a dlaczego takie indywiduum jak włoski ksiądz Battista Ricca, który na placówce w Urugwaju „wysławił” się rozpustnym wręcz orgiastycznym życiem homoseksualnym został teraz jedną z najważniejszych osób w Watykanie. Nie inaczej było z polskim arcybiskupem Józefem Wesołowskim, który jako nuncjusz na Dominikanie dopuszczał się ohydnych czynów z młodymi chłopcami. Homo mafia jak widać potrafi skutecznie bronić swoich zdegenerowanych przyjaciół. Kolejny temat do przemyślenia to pytanie ilu u nas kleryków było „oddelegowanych” do seminariów przez SB? A ilu było „złamanych” młodych kleryków, którzy dzisiaj są hierarchami w naszej wspólnocie? Ksiądz Oko dowodzi w swojej wstrząsającej książce, że ta „Lawendowa mafia” która jest tylko małym procentem w naszym Kościele powinna być jak najszybciej odizolowana od zdrowego społeczeństwa. Osoby, które straciły swoją wiarę nie mają prawa być naszymi duszpasterzami. Z drugiej strony rzetelne badania dowodzą, że problem pedofilii najmniej dotyczy kościoła katolickiego (wystarczy poczytać co się działo np. w Belgii i na Litwie wśród hierarchów różnych władz). Skąd więc ta nagonka na nasz Kościół? Bo nasz Kościół jest ostatnim bastionem normalności, który stojąc na straży Dekalogu pokazuje czym jest dobro, rodzina i po której stronie siedzi Diabeł z czerwoną błyskawicą na czole.
PS. Niech ten Nowy 2021 Rok będzie rokiem Katharsis dla naszej wspólnoty a zło niech wróci w odbyt piekielny…
