

Okrutne nemezis sprawiło, że to arcypolskie miasto zostało po II Wojnie Światowej odebrane Polakom i „podarowane” przez Stalina Litwinom.
Dzisiaj zabieram Państwa w podróż po przepięknym Wilnie (utraconym być może nie na zawsze… Na zawsze to miała być III Rzesza i Rosja sowiecka) Autorzy tej przepięknie wydanej książki (każdy z rozdziałów jest bogato ilustrowany) opisują losy tego miasta nie uciekając od tematów trudnych i drażliwych a jednocześnie ukazując nam koloryt i różnorodność Wilna. Już pierwszy rozdział serwuje nam rzeczy niezwykłe bo poświęcony jest młodości naszemu wybitnemu rodakowi – samemu Józefowi Piłsudskiemu. Ukazane są tu jego relacje ze starszym bratem Bronisławem, ich wspólne wmieszanie się w zamach na cara i zsyłkę na Syberię.
Wilno jak wiadomo nigdy nie było jednolite etnicznie. W 1916 roku 54% to Polacy, 41% to Żydzi a pozostałe nacje były tu bardzo nieliczne. Za Litwinów uważało się tylko 2% mieszkańców! Józef Piłsudski planował tuż po zakończeniu I Wojny Światowej federację polsko-litewską ale Litwini twardo odrzucali każdą polską propozycję bo chcieli by Wilno było stolicą ich przyszłego państwa. Jednak to Polacy w 1919 roku odbili z rąk rosyjskich miasto które zostało jednym z najważniejszych ośrodków polskości w okresie międzywojennym.
O polskości Wilna świadczy też taka „rzecz ostateczna” jak Cmentarz na Rosie. Ta niesamowita nekropolia jest bardzo nietypowa bo większość cmentarza jest usytuowana na wysokich pagórkach, które powodują że bardzo często nie można podejść do niektórych grobów (sam tego doświadczyłem zwiedzając Rossę w poszukiwaniu miejsc pochówków naszych rodakach zasłużonych dla Polski). A na tym cmentarzu znajdują się groby Powstańców Styczniowych i Listopadowych. Jest tu grób Joachima Lelewela, Władysława Syrakomli czy też ojca naszego genialnego polskiego wieszcza Juliusza Słowackiego – Euzebiusza oraz setki innych znakomitych polskich artystów i uczonych. A tuż przy wejściu na cmentarz jest najważniejszy grób – mauzoleum „Matka i Serce Syna” w którym jest pochowana matka Józefa Piłsudskiego wraz z jego sercem.
Każde miasto (Wilno również) ma swoje ciemne strony. Otóż w tym mieście działała największa organizacja przestępcza na ziemiach polskich, która liczyła sobie – bagatela – ponad 1000 osób!!!
Nie mogła sobie z nią poradzić ani policja carska, ani litewska dopiero polska policja przyczyniła się do jej upadku. Rozdział który o tym opowiada jest pasjonującym „kryminałem” ale z prawdziwymi morderstwami, denuncjacjami czy też współpracą policji z przestępcami. Szczegóły? A szczegóły to już trzeba sobie samemu doczytać w tej pasjonującej książce.
Tu każdy rozdział jest uroczą gawędą o czasach minionych i ludziach którzy przyczynili się historii Wilna. Kto np. nie słyszał o wileńskim „Słowie” i jego redaktorze naczelnym Stanisławie Cacie-Mackiewiczu? Ten wielki oryginał w okresie międzywojennym wyróżniał się życiem jakby z innej epoki – pojedynki, liczne romanse, wielkie biesiady a jednocześnie pisał doskonałe artykuły które przyniosły mu sławę w całej Polsce.
A co to są Kaziuki? Jest to tradycyjny jarmark odpustowy odbywający się w dniu św. Kazimierza 4 marca. Bo 4 marca 1484 roku zmarł na gruźlicę syn i imiennik króla Polski Kazimierza Jagielończyka, który w roku 1602 został kanonizowany a jego relikwie przeniesiono do Katedry Wileńskiej. Odbył się wtedy wielki jarmark który jest uważany za początek Kaziuków (Kaziuki odbywają się również w Poznaniu bo po II Wojnie Światowej przesiedlono tam wielu Polaków zamieszkujących Wilno i okolice). W tej książce jest poruszone wiele zdarzeń zaistniałych w Wilnie – pierwsza głośna na całym świecie strzelanina podczas matury w 1925 roku, okupacja sowiecka, straszliwa masakra dokonana na Polakach w latach 1941- 1943 w Ponarach przez litewskich oprawców i smutny koniec polskiego Wilna po II Wojnie Światowej.
Ale czym by było Wilno bez Ostrej Bramy?
„Gdy w życiu czarny dzień nastanie
i cierń boleści w duszę ciska
do Ostrobramskiej idę Pani
bo tylko ta zrozumie wszystko”
Aleksander Śnieżko
Sławomir Koper, Tomasz Stańczyk „Ostatnie lata polskiego Wilna”
Poleca Sławomir Gralka
