„Od subiekta do kolekcjonera. Ignacy Moś 1917-2001”

Drodzy Państwo, życiem rządzi KRÓL PRZYPADEK i basta.

Najlepszym tego przykładem są losy Ignacego Mosia. Urodził się on w Ostrzeszowie w 1917r. Był jednym z siedmiorga dzieci miejscowego młynarza i handlarza nieruchomościami. Już od dzieciństwa marzył, żeby zostać kupcem, naukę w tym kierunku pobierał w Ostrzeszowie a pracę jako subiekt podjął w Ostrowie Wlkp. w Domu Towarowym Władysława Bielawnego (czy ktoś jeszcze pamięta miejsce w którym był ten dom?) Po latach Pan Ignacy wspominał „Tutaj zagłębiłem tajniki wiedzy kupieckiej z której to umiejętności później z powodzeniem korzystałem. Tak więc Ostrów stał się dla mnie szkołą życia” Pan Ignacy jak się okazało miał wielką smykałkę do handlu i zapewne robiłby wielkie interesy gdyby nie II Wojna Światowa i „król przypadek” który wkroczył w jego życie. Wojna ta wywarła straszliwe piętno na wszystkich Polakach. Również rodzina Mosiów tego doświadczyła. W skutek wojny została wysiedlona, z Ostrzeszowa do Kielc. Tutaj pomocną dłoń wyciągnął do Pana Ignacego Bolesław Cybulski – ówczesny administrator Oblęgorka – i w ten sposób zaczęła się największa przygoda życia Ignacego Mosia. Rodzina Mosiów zaczęła się spotykać z rodziną Sienkiewicza, najpierw sporadycznie a z czasem coraz bardziej często i serdecznie. Syn Henryka Sienkiewicza, Henryk Józef prowadził szeroką pomoc dla rodaków za co został aresztowany dwa razy. Ten drugi raz był już bardzo niebezpieczny bo groziła mu wywózka do Oświęcimia. I wtedy na arenę wkroczył Pan Ignacy, który wprost w niewiarygodny sposób wykupił Sienkiewicza juniora ( szczegóły są niesamowite i wręcz „filmowe” do przeczytania w lekturze). Moś za swoje zaangażowanie i pomoc otrzymał w podziękowaniu rzecz arcypiękną – unikatowe wydanie „Quo vadis” na papierze japońskim z heliograwiurami Piotra Stachiewicza. Książka ta wydana była tylko w 115 egzemplarzach. Egzemplarz, który otrzymał Ignacy miał nr … 1 !

Ten królewski dar był początkiem wielkiej pasji. Od tego momentu Ignacy Moś był już innym człowiekiem. Rozkochał się w twórczości Henryka Sienkiewicza którego z czasem zaczął uważać za najwybitniejszego pisarza świata.(!) Wszystkie pieniądze które zarabiał ten bardzo zdolny i obrotny biznesmen przeznaczał na zbieranie pamiątek po wielkim pisarzu. W latach 50-tych ubiegłego wieku przeniósł się do Poznania gdzie przez lata zgromadził wielką kolekcję sienkiewiczanów. Ten pasjonat przekazał swoje zbiory poznańskiej Bibliotece Raczyńskich a władze miasta Poznania otworzyły Muzeum Literackie Henryka Sienkiewicza na Starym Rynku 84 (mam nadzieję, że wszyscy zakochani w książkach Sienkiewicza już tam byli). „Od subiekta do kolekcjonera. Ignacy Moś 1917-2001” książka Anny Surzyńskiej-Błaszak jest przepiękną opowieścią o filantropie, społeczniku, kolekcjonerze – człowieku niezwykłym.

Ignacy Moś to był gość !!

PS Ów nietuzinkowy człowiek otrzymał tytuł „ Honorowego Obywatela Ostrowa Wielkopolskiego ”w 1995 roku.

Poleca Sławomir Gralka