Paryż – LUWR – nie tylko Mona Lisa

Tym razem celem mojej kolejnej wędrówki jest Paryż a konkretnie najpiękniejsze muzeum europejskie- Luwr. Lecz zanim tam pójdziemy szukać rozkoszy obcowania z arcydziełami mała przechadzka po tej niewątpliwie przepięknej metropolii.

Na początek oczywiście wieża EIFFLA która jest widoczna z każdego prawie miejsca. A tu wokół wieży chodzą patrole wojskowe z długą bronią – czyżby coś się stało? Podobna sytuacja pod monumentalną katedrą NOTRE-DAME (jeszcze nie spaloną), patrole wojskowe z długą bronią. I tu naszła mnie refleksja przybysza z „dzikiego kraju” (bo Polska to przecież dziki kraj), u nas takie obrazki można było zaobserwować tylko w stanie wojennym. Paryżanie czego się tak boicie we własnym kraju i we własnym mieście?

No to zapraszam do Luwru. Jest to gigantyczne muzeum z tysiącami eksponatów, dlatego odwiedzając je pierwszy raz należy dokonać selekcji, bo żeby zobaczyć wszystkie skarby trzeba by tu spędzić co najmniej tydzień. Tydzień? Ja zachęcam, żeby tu być miesiąc.

Pierwsze arcydzieło które chciałbym zaprezentować i zaprosić do wspólnej kontemplacji ma niewielkie rozmiary 51×45 cm ale namalował je geniusz – sam Jan VERMEER. Płótno nosi tytuł „Astronom” i ukazuje cały kunszt artysty. Scena tu uchwycona przedstawia z drobiazgową wiernością wnętrze komnaty w której pracuje astronom. Mężczyzna ubrany jest w długą szatę i bardzo uważnie studiuje niebo na globusie. Czy marzy o podróżach? Być może …

ale natrafiłem na płótno kolejnego wielkiego mistrza Théodore Géricaulta „Tratwa Meduzy”. Płótno jest ogromne i swoim rozmachem budzi respekt. Jest tu ukazana tragedia marynarzy fregaty Meduza, którzy po kolizji u brzegów Mauretanii ocaleli i znaleźli się na tratwie. Uratowało się 149 osób a przeżyło tylko 15 ! Co się tam działo? Wielodniowa Odyseja bez prowiantu i picia wyzwoliła najgorsze instynkty – ludzie się mordowali w straszliwy sposób i na koniec z j a d a l i ! Tak ! W szczególnych momentach człowiek zamienia się w bestię. Ten straszliwy koszmar wydarzył się w 1816r.

Czy ktoś tu mówi, że malarstwo jest nudne?

Jest cudowne więc pokażę Wam cudowne dziewczyny. Są to siostry Gabriella i Julianna które kąpią się w marmurowej wannie wyłożonej delikatnym batystem, co wskazuje, że są wysoko urodzone. Uchodzą za ideał kobiecej urody końca XVI wieku. Rudowłosa uważana była za najpiękniejszą i najbardziej rozwiązłą kobietę Francji . Była metresą króla Henryka IV Burbona. Obraz ten ukrywa wiele znaczeń ale ja zdradzę tylko dwa. Julianna trzyma swoją siostrę za sutek co ma symbolizować, że Gabriella urodzi nieślubne dziecko królowi, które będzie wykarmione przez mamkę. Dłoń po prawej stronie płótna to dłoń autora tekstu symbolizująca, ze my chłopaki starej daty lubimy płeć przeciwną!

Luwr to nie tylko Mona Lisa

Dlaczego kończę Napoleonem? Bo mi kojarzy się wszystko z Napoleonem.