

To zadziwiające miasto liczy sobie bagatela 3000 lat. Tutaj każdy kamień jest historią, to tutaj malownicze ruiny przypominają nam o wielkości i potędze Imperium Rzymskiego.
Gdy tak stoję przed Koloseum i podziwiam jego ogrom nachodzi mnie smutna refleksja – ile ludzkiej krwi tutaj popłynęło, ile zamordowano zwierząt ku uciesze gawiedzi. Podobno w roku otwarcia (80 rok naszej ery) zabito w ciągu 100 dni ponad pięć tysięcy zwierząt! Jednocześnie budowla ta była architektonicznym cudem. Obiekt ten mógł pomieścić jednorazowo aż 50.000 widzów. Miał 80 ponumerowanych wejść; znajdowały się tam bufety, szatnie, natryski, klatki dla zwierząt i pomieszczenia dla gladiatorów. A samo Imperium było sprawnie działającą maszyną zapewniającą dobrobyt i bezpieczeństwo swoim poddanym. Jednak w końcu stało się sytym i leniwym kocurem. Barbarzyńcy którzy obalili cesarstwo zatrzymali postęp Europy na kilkaset lat (to tak ku przestrodze dla dzisiejszych władców Unii Europejskiej).
Idę do Muzeów Watykańskich ale wizyta w Rzymie nie jest do końca udana, jeżeli nie zobaczy się przepięknych fontann tej metropolii. A oto najsławniejsza z nich – di Trevi. To w niej kąpała się Anita Ekberg w „Słodkim życiu” Felliniego.



A teraz czas na muzea które mają podobno aż 14 km długości, kilkaset pokoi, kaplic i galerii! Od razu wpadła mi w oko rzeźba (z I w.p.n.e lub I w.n.e.) nieznanego mistrza pt. „Grupa Laokoona”. Według mitów Laokoon był kapłanem który przestrzegał Trojan przed drewnianym koniem ale z morza wyszły dwa ogromne węże i pozbawiły go i jego synów życia. A Trojanie wiadomo konia przygarnęli…
Błądząc po muzealnych korytarzach natrafiłem na polski akcent! Jest to ogromne płótno namalowane przez Jana Matejkę w 1883r i ofiarowane papieżowi Leonowi XIII jako dar narodu polskiego. Jest tu ukazany Jan III Sobieski w momencie przekazywania wysłannikowi papieża wiadomości o pokonaniu tureckiej nawałnicy. Ocalił chrześcijańską Europę a dzisiejsza Europa gardzi swoimi korzeniami. Czy tym światłym europejczykom pomorze „Szkoła ateńska”? To malowidło ścienne stworzone przez Rafaela ukazuje nam największych filozofów starożytnego świata. W samym centrum znajdują się Platon i Arystoteles ale są tam też Pitagoras, Diogenes, Heraklit i cała plejada ówczesnych myślicieli. Ale nawet najbardziej światłe umysły nie zapobiegły upadkowi swego Imperium. Czyżby gatunek ludzki zawsze działał destrukcyjnie i wbrew zdrowemu rozsądkowi?
Chciałem jeszcze pokazać oszałamiającą Kaplicę Sykstyńską ale tu nie wolno było robić zdjęć. Wszędzie chodzi ochrona, która pilnuje i krzyczy „NO FOTO” !
Więc proszę uruchomić wyobraźnię:
Michał Anioł miał do pomalowania 520 metrów kwadratowych! Wykonał tą tytaniczną pracę w ciągu czterech lat (co prawda miał kilku uczniów jednak często ich wyganiał bo nie był zadowolonych z ich dokonań). Trzeba było być wyjątkowym twardzielem żeby wytrzymać tyle lat katorżniczej pracy na kolanach, plecach i na siedząco. Trzeba było być wielkim geniuszem bo efekt jego prac jest nieziemski. Kto nie zna chociażby „Stworzenia Adama” gdzie Bóg daje życie Adamowi dotykiem swojego palca!!

PS
Dzisiejsi mędrcy mówią: „Boga nie ma, są tylko algorytmy”!
A ON się tylko uśmiecha pobłażliwie …
