








Do Warszawy przyjechało nas tysiące z całej Polski, wielu z nas nie w obronie PIS-u, Kamińskiego i Wąsika a przede wszystkim o obronie wolności wypowiedzi. Przecież jak ktoś kocha TVN, Gazetę Wyborczą czy NIE to chyba nie oznacza, że wszyscy muszą kochać ich wizję świata (na tym polega chyba demokracja i wolność wyboru) a w o l n o ś ć to różnorodność wyrażanych opinii. Jeżeli na przykład TVN ustami swoich „nowoczesnych” „dziennikarzy celebrytów” wmawia nam, że związki i małżeństwa jednopłciowe to coś fajnego to ja to rozumiem, ale w momencie kiedy telewizja publiczna od niedawna w programie tzw. „śniadaniowym” lansuje z wielką fetą pary jednopłciowe i tęczową flagę, to ja się pytam gdzie jest tu pole do dyskusji? W demokracji ponoć rządzi większość, więc ja się pytam w jakim celu lansowana jest ta malutka, krzykliwa, obrzydliwa (dla mnie) mniejszość? W jakim celu promowane są w telewizjach prywatnych a za chwilę pewnie i w publicznej takie osoby jak kryminalistka – burdelmama? Czyżby nie po to, żeby ludzie nie wiedzieli w końcu co jest dobre a co złe? Nowy rząd uważa, że w szkołach jest za dużo religii a za mało „wiedzy o seksie”. W tym celu nowa pani Minister, o przepraszam Ministra Edukacji Barbara Nowacka spotkała się z modelką Anją Rubik, która to poprzez swoją fundacją SEXEDPL promuję wulgarną, genderową, edukację seksualną dzieci i młodzieży. Czego można się dowiedzieć ze stron tej fundacji? Dzieci mogą nauczyć się tam seksu analnego, jak promować i wspierać treści LGBT, można też wysłuchać opowieści jakiegoś dziadygi o masturbacji. Dla nowej Ministry ta pani jest autorytetem w dziedzinie „edukacji seksualnej” a dla mnie jest promotorką burdelowego stylu życia wśród młodzieży.
A w Warszawie przed Sejmem przywitały nas… barierki! Ale nie te „nienawistne” Kaczyńskiego, ale „uśmiechnięte” ustawione przez „fajnopolaków”. Jak to się czasy zmieniają, jeszcze niedawno pan Hołownia płakał jak malutkie dziecko z piaskownicy nad Konstytucją (aż człowiek miał ochotę go przytulić i zmienić mu pampersa) a tu nagle gdy został Marszałkiem Sejmu okazało się, że łamanie tej samej Konstytucji przez jego ekipę jest czymś dobrym.
Dziwne czasy, kiedyś ciągłe „kontuzjowany w goleń” prezydent Kwaśniewski ułaskawił zwyrodniałego mordercę Petera Vogla i nikomu to nie przeszkadzało….
P.s. Wielotysięczna manifestacja, która przemaszerowała 11 stycznia przez Warszawę była też dziwna, nikt nie używał wulgaryzmów, transparenty (jak na mój gust) były bardzo łagodne a ponoć to my konserwatyści, prawicowcy jesteśmy zaściankiem i prostactwem?
A najbardziej wulgarnym okrzykiem było hasło: „Ruda wrona Orła nie pokona!”
Wasz korespondent Sławomir Gralka
